Archiwa tagu: MK125

04. Pierwszy gramofon, pierwsza pł^H^H^H^H^HPierwszy magnetofon, pierwsza kaseta.

Jeśli ktoś czytał autobiografię Wojciecha Manna, to zapewne od razu zauważy moją inspirację – a jeśli nie czytał, to niech przeczyta – a na pewno nie pożałuje. Rockmann to bowiem tryskająca fontannami humoru opowieść o dziwnych czasach, w jakich przyszło żyć jej autorowi. Moim marzeniem jest również zbliżenie się chociaż do takiego poziomu, jak w rzeczonej książce i wywołanie – choć czasem – uśmiechu na ustach P.T. Czytelników.

Tym razem rzecz o urządzeniach elektroakustycznych i muzyce – dwóch niezwykle istotnych dla mojego dalszego życia zagadnieniach.

Czytaj dalej 04. Pierwszy gramofon, pierwsza pł^H^H^H^H^HPierwszy magnetofon, pierwsza kaseta.

03. Beztroskie poznawanie świata

Do wieku pięciu lat włącznie, dużo czasu spędzałem z mamą – ze względu na jej urlop wychowawczy. Okres ten wspominam bardzo mile – jako beztroską zabawę. Miałem bardzo dobry kontakt z mamą (również fizyczny – pamiętam, że przytulaliśmy się, więc raczej nie miałem zbytniej nadwrażliwości sensorycznej – metki też mnie nigdy nie gryzły). Pamiętam, jak mama czytała mi bajki, pamiętam próby malowania czegoś razem z nią farbami, pamiętam robienie pisanek na Wielkanoc – przy pomocy folii samoprzylepnej naklejaliśmy jakieś wzorki na jajko. Mama jest uzdolniona plastycznie i ma talent do pracy z dziećmi, co było widać na każdym kroku.

Czytaj dalej 03. Beztroskie poznawanie świata